O Festiwalu napisali, czyli przegląd prasy

Interpretacje

O Festiwalu napisali, czyli przegląd prasy

Echa Festiwalu, czyli zapraszamy do prasówki!

Polska Dziennik Zachodni:

 – Katarzyna Pachelska, „Reżyserzy powalczą o Laur Konrad” http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/211570.html

 – Henryka Wach-Malicka, „Mgła mogła pokrzyżować… inaugurację Interpretacji”
A „Wujaszek Wania”? Cóż, w teatrze nie istnieje coś takiego, jak kanon interpretowania konkretnych dramatopisarzy. Ale gdyby istniał, to przedstawienie Dodina mogłoby uchodzić za najbliższe poglądom Czechowa na jego własną twórczość. To on pisał przecież w listach i artykułach, że jego dramaty nie są tragediami, lecz kliszami ludzkiego życia, w którym trauma ma dokładnie tyle samo miejsca, co śmiech. I to wszystko w spektaklu Dodina jest, choć skrzętnie skrywane pod wszechogarniającą bezradnością bohaterów. W każdym razie ja będę już chyba zawsze porównywać przedstawienie z Sankt Petersburga z każdą nową inscenizacją utworów Czechowa.http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212071.html

– Henryka Wach-Malicka, „Z czego robi się teatr? Ze wszystkiego, byle z pomysłem”
Adam Woronowicz jeździł w Katowicach… metrem. Tylko w spektaklu jeździł, ale mówił sugestywnie i (prawie) serio! I (prawie) uwierzyliśmy! Trudno zresztą dociec, czy jeździł sam Woronowicz, czy nastolatka, udająca Woronowicza, którą gra… Woronowicz. Rewelacyjny spektakl „Ewelina płacze” [na zdjęciu], pokazany został na „Interpretacjach” poza konkursem, a powstał przy okazji innej roboty Anny Karasińskiej na scenie TR Warszawa. Błyskotliwy, szalenie dowcipny i wspaniale zagrany, miał być tylko zabawą, a okazał się kapitalną opowieścią o Polakach (zwłaszcza młodych), namiętnie, co dnia, małpujących celebrytów. I o aktorach, którym przychodzi się z tym oczekiwaniem zmierzyć, bo paparazzi gonią ich po mieście, choć właściwie nie wiadomo, po co. I o teatrze, w którym każdy może udawać każdego, nawet siebie „zrobionego” pod gust publiczności. I o tym wreszcie, że aktorzy też od narcyzmu nie są wolni: czytają sobie, co inni o nich myślą. I śmieją się z tego. Albo i nie…http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212160.html

– Henryka Wach-Malicka, „Przeszłość to my. Nawet, jeśli nie chcemy o tym wiedzieć.”
Zrealizowane w krakowskim Starym Teatrze, mądre i gorzkie przedstawienie ma wielką siłę ekspresji. Kto nie zna dramatu i biografii Krasińskiego, może mieć kłopot z rozczytaniem niektórych wątków, ale na pewno da się wciągnąć sugestywnej inscenizacji i dobremu aktorstwu. Opowieścią o tkwiącej w nas przeszłości jest też „Dybuk” wg Szymona An-skiego, wyreżyserowany w Teatrze Żydowskim przez Maję Kleczewską (dramaturgia Łukasza Chotkowskiego). Kleczewskiej udała się rzecz niezwykła. Tradycyjną (i zakorzenioną w świadomości widzów) wizję żydowskiej przypowieści o miłości silniejszej niż śmierć, wpisała ona w nowoczesną formę teatralną.
Nie gubiąc ani przez chwilę nostalgicznego klimatu pierwowzoru. Pozostała mistyka, zniknęły „obiegowe” ozdobniki folklorystyczne, często dodawane do tego utworu. Pomysł dał wspaniały efekt. Przed widzem przesuwają się piękne, wizyjne obrazy, najważniejsze pozostaje natomiast to, czego reżyserka i aktorzy nie eksponują nachalnie, a jednak wyraziście- nierozgrzeszone winy przechodzą z pokolenia na pokolenie. Zawsze i wszędzie. http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212272.html

 – Henryka Wach-Malicka, „Teatr to konfrontacja.”
Przed publicznością „Interpretacji” coraz mniej niewiadomych. Za nami cztery z pięciu konkursowych spektakli. Werdykt jury poznamy w niedzielę. Jan Kanty Pawluśkiewicz – juror tegorocznego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej w Katowicach – powiedział w czasie jednej z dyskusji, że współczesny polski teatr to głównie teatr kompilacji lub adaptacji różnych tekstów. „Interpretacje” potwierdzają to spostrzeżenie w stu procentach. Wszystkie przedstawienia konkursowe powstały właśnie w taki sposób; „na bazie” klasyki, ale napisane na nowo przez współpracujących z reżyserami dramaturgów. Niektórzy z realizatorów uczciwie dodają na afiszu informację, że to utwór „według” albo „na motywach”, albo po prostu zmieniają tytuł całości, proponując publiczności rzeczywiście świeże spojrzenie na znany dramat. Czasem jednak jest to zwyczajna zmyłka, jak stało się w przypadku „Fausta” J. W. Goethego, w reżyserii Michała Borczucha z Teatru Polskiego w Bydgoszczy.http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212356.html

Gazeta Wyborcza Katowice:

 – Marta Odziomek, „XVII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej „Interpretacje”. Pytanie o tożsamość”
Między 7 a 15 listopada na widzów czeka w sumie 16 spektakli teatralnych. Do konkursu o nagrodę główną, czyli statuetkę Laur Konrada zakwalifikowanych zostało pięć głośnych tytułów. Trzy z nich wyreżyserowały kobiety: Ewelina Marciniak, Monika Strzępka i Maja Kleczewska. Dwie ostatnie posiadają już po jednej statuetce, Marciniak otarła się o zwycięstwo kilka lat temu. Razem z reżyserkami o wygraną powalczą Paweł Miśkiewicz, który był obecny na festiwalu pięciokrotnie i Michał Borczuch startujący w konkursie po raz pierwszy. Wyboru wszystkich spektakli dokonała komisja konkursowa, której przewodniczy Katarzyna Janowska oraz jej doradcy: Wojciech Majcherek i Roman Pawłowski. Przypomnijmy, że od ubiegłej edycji w festiwalu mogą brać udział reżyserzy bez ograniczeń wiekowych i w dodatku będący już w posiadaniu Lauru Konrada.
Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35018,19012960,xvii-ogolnopolski-festiwal-sztuki-rezyserskiej-interpretacje.html – ixzz3rtQwh01w

 – Marta Odziomek, „XVII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej „Interpretacje”. Pojedynek reżyserów”
„Organizacja festiwalu teatralnego to wcale nie takie proste zadanie. Wyobraźcie sobie, że specjalnie na rozpoczynające się w najbliższą sobotę Interpretacje trzeba było m.in. załatwić kilka kilogramów śniegu i kupić prawdziwy pistolet. Śnieg uda się wytworzyć dzięki specjalnej maszynie, którą dysponuje katowicki Spodek. Co więcej, organizatorzy z całego regionu ściągnęli ponad 600 podestów, żeby w miejscach występów, których jest kilka, pobudować widownie i sceny. Największa pod względem pojemności będzie przestrzeń w hali Międzynarodowego Centrum Kongresowego, gdzie po raz pierwszy wystawiony zostanie spektakl.”
Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35018,19134205,xvii-ogolnopolski-festiwal-sztuki-rezyserskiej-interpretacje.html – ixzz3rtQNyNc6

 – Paweł Świerczek, „Nie tylko teatr, czyli muzyczny Reaktor na Festiwalu „Interpretacje”
Wzorem zeszłego roku XVII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej Interpretacje, nie będzie się kończył na spektaklach. Podczas festiwalowych wieczorów w klubie Strefa Centralna zaprezentują się młodzi, obiecujący muzycy ze Śląska. W dniach 7-4 listopada wystąpi osiem zespołów, reprezentujących różne stylistyki i gatunki muzyczne – od rocka, przez folk, aż po muzykę elektroniczną.
Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35018,19132998,nie-tylko-teatr-czyli-muzyczny-reaktor-na-festiwalu-interpretacje.html – ixzz3rtRUJYs5

 – Marta Odziomek, „Rozpoczął się Festiwal Interpretacje. Na początek Antoni Czechow po bożemu”
„”Wujaszek Wania” w wizji Dodina to jeden z tych spektakli, na które można przyjść, nie znając literackiego pierwowzoru, i opuścić widownię bez mętliku w głowie, ponieważ brak w nim scenariuszowych wolt, zaś plastyczna warstwa wizualna umacnia siłę słów.”
Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35018,19157332,rozpoczal-sie-festiwal-interpretacje-na-poczatek-antoni-czechow.html – ixzz3rtPuic1f

 – Marta Odziomek, „Festiwal „Interpretacje” na półmetku”
„Obydwa spektakle wyreżyserowane przez kobiety są nasączone emocjami. U Strzępki wyrażają się one poprzez krzyki postaci, u Kleczewskiej – w zmysłowej grze zwłaszcza żeńskiej części zespołu Teatru Żydowskiego. Pytanie o tożsamość, będące motywem przewodnim festiwalu, zostaje bez odpowiedzi. Jest chaos, rządzi niepewność, do tego wszystkiego naszedł nas zbiorowy zanik pamięci. A bez niej nie jesteśmy w stanie się zdefiniować. Bez poczucia pewności co do przyszłości, również. Jesteśmy w etapie przejściowym, transgresja jednak kiedyś się skończy, ale nikt nie wie, co z tego wyniknie”.
Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35018,19171947,festiwal-interpretacje-na-polmetku.html – ixzz3rtOrROvq

 – Marta Odziomek, „Historia o dojrzewaniu duszy”
„ Pozwoliliśmy sobie na własną interpretację wydarzeń opisanych przez Tomasza Manna. Chcieliśmy rozszyfrować i pokazać na scenie w wyrazisty sposób działania głównych bohaterów oraz relacje, jakie ich łączyły i emocje, które nimi targały. Najważniejszy był Hans Castorp. Książka Manna to egzystencjalna opowieść o dojrzewaniu opowiedziana przez pryzmat konkretnego bohatera – młodego mężczyznę, który dopiero wkracza w życie. Byliśmy głodni tego życia, by go pokazać na scenie, jak głodni życia byli bohaterowie książki Tomasza Manna – mówi Małgorzata Sikorska-Miszczuk.
Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35018,19187403,historia-o-dojrzewaniu-duszy.html – ixzz3rtPW1ktN

 – Marta Odziomek „XVII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej „Interpretacje”. Laur Konrada dla Mai Kleczewskiej”
„Jak zapisze się w historii zakończona wczoraj XVII edycja festiwalu „Interpretacje”? Na pewno jako różnorodna i tym samym bardzo interesująca. Uświadamiająca nam, że teatr to nie jest miejsce, do którego przychodzi się bezkarnie, by się pośmiać i zapomnieć o trapiących nas problemach. Wręcz przeciwnie. To przestrzeń dla sztuki traktowanej jako medium do roztrząsania ważnych tematów, które dotyczą nas zarówno w kontekście społecznym, jak i indywidualnym. Czasem są one prezentowane w sposób szalenie zajmujący, czasem nieprzewidywalny i nie do ogarnięcia naszym umysłem, a innym razem znów są po prostu nieudane, bo nudne i niejasne. Ale za to wszystkie na poważnie i z reżyserską wizją, mniej lub bardziej czytelną dla widza”.
Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35018,19193004,interpretacje-w-katowicach-maja-kleczewska-z-laurem-konrada.html – ixzz3rtOMq4UU

 Rzeczpospolita:

 – Danuta Lubina-Cipińska, „Laur Konrada dla Mai Kleczewskiej”
Wszystkie spektakle konkursowe oparte były w tym roku na klasyce – co chyba w historii tego festiwalu zdarzyło się po raz pierwszy – i wszystkim daleko było do klasycznej jej interpretacji. To nie były autorskie odczytania tekstu, nie cechowała je interpretacja i konsekwencja sceniczna w jej prezentowaniu – jak u Dodina. To były utwory stworzone na nowo przez współpracujących z reżyserami dramaturgów, które ledwie czerpały z danego utworu inspirację do własnych konstrukcji dramaturgicznych lub były kompilacjami wielu dramatów. Większość reżyserów, szanując autorów pierwowzorów, zaznaczyła, że ich propozycja jest zrobiona według czy na motywach – jak Kleczewska, Miśkiewicz, Marciniak, a także Monika Strzępka w zrealizowanej w Starym Teatrze w Krakowie „Nie-Boskiej komedii” Krasińskiego opatrzonej podtytułem „Wszystko powiem Bogu!”. Wyjątkiem okazał się Michał Borczuch, który sygnował swym nazwiskiem „Fausta” Goethego w Teatrze Polskim w Bydgoszczy, ale ingerencja jego i Tomasza Śpiewaka, autora scenariusza, w utwór była tak wielka, że trudno było rozpoznać oryginał.

http://www4.rp.pl/Teatr/151119528-Laur-Konrada-dla-Mai-Kleczewskiej.html

 Newsweek:

 – Michał Centkowski, „Ślepcy”
Cały ten fascynujący świat, pieczołowicie skonstruowany przez Dorotę Nawrot i Jacqueline Sobiszewski, ożywa na scenie przede wszystkim po to, by udowodnić nam, jak wiele wysiłku i wyobraźni potrzeba, by dostrzec prawdziwe życie, ukryte pod powierzchnią tego, co oczywiste. Małgorzata (znakomita Dominika Biernat) – dziewczyna z fabryki – poniesie okrutną karę za swe naiwne pragnienie lepszego życia. http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212565.html

 PAP:

 „XVII festiwal „Interpretacje” wkrótce” http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/210318.html

 „Tożsamość motywem przewodnim festiwalu Interpretacje” http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212021.html

„Maja Kleczewska z Laurem Konrada” http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212433.html

 „Premiera „Witom Żegnom” w CKK” http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212332.html

 Gazeta Wyborcza Kraków:

 „Krakowski spektakl nagrodzony na ogólnopolskim festiwalu” http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/212537.html

 Gazeta Wyborcza Trójmiasto:

„Kolejna nagroda dla „Portretu damy”” http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35611,19193360,kolejna-nagroda-dla-portretu-damy.html

 Blog Macieja Stroińskiego Teatr jest cute:

 – „Ghostbusters”
Having said that, nie mogę nie wspomnieć, że spektakl jest ogólnie raczej morbid, raczej na poważnie, dużo modlitw po hebrajsku i zawodzeń w jidysz, takie, że tak powiem, nabożeństwo. I to na cmentarzu — judeodziady. Tym cmentarzem jest Warszawa. Akcja dzieje się w teatrze, w żydowskim teatrze, w Teatrze Żydowskim przy placu Grzybowskim… Dwuskrzydłowe drzwi, okładzina à la linoleum, okładzina à la boazeria, podłoga w jodełkę jak na wuefie, prostokątne klosze naścienne jak w przychodni, sala prób, ale przede wszystkim LUSTRA. Naprzeciw widowni, widz może się przejrzeć, co to niby jest przesąd, żeby lepiej nie. Przeglądanie się nie dopuszcza do iluzji. Lustra zadrżą od techno jak w „Podróży zimowej”, będą ciary.
http://teatrjestcute.pl/showroom/78,ghostbusters.html

 – „Jeśli mam być szczery”
„Faust” Borczucha to nie jest dzieło teatralne, tylko teatrologiczne. Zamiast PO PROSTU coś zainscenizować, toczy eseik o inscenizowaniu. Między innymi — jak wystawić „Fausta” bez postaci tytułowej? Targetem nie jesteś ty czy ja, lecz czarnoksiężnik z krainy Oz, którego bardziej niż teatr interesuje robienie teatru. Czyli tak zwana branża. Gra się tu w ulubioną branżową grę „kto jest bardziej wykluczony?”. W tym sezonie — niewidomi. To z myślą o nich głównego bohatera głównie nie widać, to dla nich narracja ma postać audiodeskrypcji, na przykład „Małgorzata idzie w lewo”. „Akcja posuwa się głównie poprzez rozmowy o akcji” (Masłowska o serialu „Dynastia”).
http://teatrjestcute.pl/showroom/79,szczery.html